Rozpoczynamy publikację wyników ankiety, którą wypełnialiście przez ostatnie dwa tygodnie. Dziękujemy wszystkim 141 osobom, które poświęciły swój czas – Wasze odpowiedzi są dla nas bardzo cenne!
Będziemy publikować wyniki w podziale na tematy. Wszystkie posty znajdziecie na naszej stronie a także na Facebooku pod oznaczeniem #ankietaKiełczów, więc łatwo będzie wrócić do wcześniejszych części.
Na początek – dane ogólne
W ankiecie wzięło udział 141 osób – to może niedużo z punktu widzenia statystyki, ale odpowiedzi bardzo szybko zaczęły układać się w spójne trendy, które utrzymały się do końca. Dzięki temu możemy już teraz wyciągnąć wartościowe wnioski. A dodatkowo – chyba możemy śmiało powiedzieć, że to największe badanie opinii przeprowadzone do tej pory w Kiełczowie
Zdecydowaną większość respondentów stanowiły kobiety – aż 75%
Jeśli chodzi o wiek, dominowały osoby między 35 a 44 rokiem życia (46%), a dalej: 25–34 (27%) i 45–54 (21%). To zapewne efekt tego, że ankieta była prowadzona online, a więc dotarła głównie do osób aktywnych w mediach społecznościowych, a jednocześnie zainteresowanych sprawami lokalnymi.
Część 1: Udział w zebraniach wiejskich
Aż 96,5% uczestników ankiety zadeklarowało, że bierze udział w wyborach – to bardzo wysoki i budujący wynik. Jednocześnie 81% respondentów przyznało, że nigdy nie uczestniczyło w zebraniu wiejskim.
To ciekawe zestawienie – pokazuje, że chętnie korzystamy z prawa głosu na szczeblu ogólnokrajowym, ale znacznie rzadziej angażujemy się w decyzje dotyczące najbliższego otoczenia. Może warto się zastanowić: co sprawia, że bardziej mobilizujemy się do udziału w wyborach prezydenckich, niż do spotkań, na których decyduje się m.in. o budżecie naszej wsi, wyborze sołtysa czy planowanych inwestycjach?
Na marcowym zebraniu, spośród blisko 8000 uprawnionych, stawiło się jedynie 45 osób.
W pytaniu o powody nieuczestniczenia w zebraniach wiejskich (można było zaznaczyć kilka odpowiedzi – wynik nie sumuje się do 100%), ankietowani wskazywali najczęściej:
– brak czasu – 41%
– nie wiedziałem/am o zebraniu – 38%
– nie interesuje mnie to – 11%
– nie czuję się częścią tej społeczności – 6%
W otwartych odpowiedziach pojawiały się konkretne przykłady, jak np. „Nie mam z kim zostawić dzieci” czy „Termin mi nie pasował”. To zrozumiałe i realne przeszkody. Jednocześnie pojawia się pytanie: czy jest szansa, że udałoby się znaleźć te dwie godziny 2–3 razy w roku? Być może świadomość, że podczas tych spotkań realnie wpływamy na życie naszej wsi, będzie dodatkową motywacją.
Zebrania wiejskie to ważna przestrzeń zaangażowania – to właśnie tu podejmowane są decyzje, które mają bezpośredni wpływ na codzienność mieszkańców Kiełczowa. Może warto dać im szansę?
Jeśli chodzi o informację o spotkaniach – tu zdecydowanie mamy pole do poprawy. Skoro aż 38% osób deklaruje, że nie wie o zebraniach (a o marcowym zebraniu nie wiedziało aż 65% ankietowanych), jest to jasny sygnał, że coś nie działa w komunikacji. W kolejnych wpisach dotyczących ankiety zajmiemy się również tym tematem i zastanowimy się, jak poprawić dostęp do informacji dla mieszkańców.
Jeśli ktoś zaznaczył, że nie czuje się częścią społeczności, albo nie interesuje go to, to wiemy, że to złożone kwestie. Poczucie przynależności i zaangażowanie w życie lokalne buduje się stopniowo i wymaga działania w dwóch kierunkach – od mieszkańców, ale też od władz lokalnych. Jako Mięsień Społeczny chcemy pracować nad tym, co leży po naszej stronie – budować przestrzeń do rozmowy, wspólnego działania i współodpowiedzialności.
A jak wpływać na działania gminy i sołectwa? Skutecznie, ale we współpracy – nie w opozycji
I przypominamy:
Najbliższe zebranie sołeckie odbędzie się we wrześniu – będzie dotyczyło budżetu na rok 2026. To świetna okazja, by włączyć się w decyzje – zapraszamy!
Uczestnicz. Angażuj się. Decyduj. Każde uczestnictwo ma sens.
Pierwsze wyniki z ankiet wśród mieszkańców
Archiwa
Kategorie