Krzysztof Żmuda — Lubań, powiat lubański, województwo dolnośląskie, Polska
Nazywam się Krzysztof i od kilku lat Kiełczów jest miejscem, które mogę z pełnym przekonaniem nazwać swoim domem.
Pochodzę z Lubania – miasta położonego nad Kwisą. To właśnie tam spędziłem dzieciństwo i młodość, ukończyłem szkołę podstawową oraz Liceum Ogólnokształcące im. Adama Mickiewicza. W Lubaniu poznałem również moją obecną żonę.
W 2006 roku przeprowadziłem się do Wrocławia, gdzie studiowałem historię. Do Kiełczowa po raz pierwszy trafiłem około 2011 roku. Nasi znajomi kupili tutaj swoje pierwsze mieszkanie i to dzięki nim zaczęliśmy coraz częściej odwiedzać tę miejscowość i lepiej ją poznawać.
Kilka lat później, w 2014 roku, sami zaczęliśmy poważnie myśleć o tym, żeby zamieszkać właśnie tutaj. Nie było jednak łatwo znaleźć miejsca, które naprawdę by nam odpowiadało. Udało się dopiero w czerwcu 2018 roku. Dzisiaj mogę powiedzieć, że przeprowadzka do Kiełczowa była jedną z najlepszych decyzji, jakie podjęliśmy.
Początki były oczywiście trochę inne niż życie, do którego wcześniej byliśmy przyzwyczajeni. Jako „miastowi” musieliśmy odnaleźć się w nieco innym rytmie i klimacie miejscowości. Bardzo szybko przekonaliśmy się jednak, jak wiele znaczą dobrzy sąsiedzi i lokalna społeczność. To właśnie dzięki ludziom, których tutaj poznaliśmy, udało nam się naprawdę zapuścić korzenie.
Dzisiaj Kiełczów nie jest już dla mnie miejscem, do którego się przeprowadziłem. Jest miejscem, z którym czuję się związany i którego przyszłość naprawdę mnie interesuje.
Jako historyk coraz częściej myślę również o tym, aby lepiej poznać i opisać historię Kiełczowa. Chciałbym dotrzeć do dawnych dokumentów, fotografii, map, wspomnień mieszkańców i rodzin związanych z tą miejscowością od wielu lat. Być może z czasem udałoby się z tego stworzyć szerszą monografię historyczną Kiełczowa.
Każda miejscowość ma swoją historię – tworzoną nie tylko przez wielkie wydarzenia, ale przede wszystkim przez ludzi, ich codzienne życie, wspomnienia i rodzinne opowieści. Myślę, że warto je zachować, zanim część z nich bezpowrotnie zniknie.
Kiełczów stał się częścią historii mojej rodziny. Być może nadszedł czas, żeby również trochę lepiej poznać i opowiedzieć historię samego Kiełczowa.
Krzysztof Żmuda — Lubań, powiat lubański, województwo dolnośląskie, Polska
Nazywam się Krzysztof i od kilku lat Kiełczów jest miejscem, które mogę z pełnym przekonaniem nazwać swoim domem.
Pochodzę z Lubania – miasta położonego nad Kwisą. To właśnie tam spędziłem dzieciństwo i młodość, ukończyłem szkołę podstawową oraz Liceum Ogólnokształcące im. Adama Mickiewicza. W Lubaniu poznałem również moją obecną żonę.
W 2006 roku przeprowadziłem się do Wrocławia, gdzie studiowałem historię. Do Kiełczowa po raz pierwszy trafiłem około 2011 roku. Nasi znajomi kupili tutaj swoje pierwsze mieszkanie i to dzięki nim zaczęliśmy coraz częściej odwiedzać tę miejscowość i lepiej ją poznawać.
Kilka lat później, w 2014 roku, sami zaczęliśmy poważnie myśleć o tym, żeby zamieszkać właśnie tutaj. Nie było jednak łatwo znaleźć miejsca, które naprawdę by nam odpowiadało. Udało się dopiero w czerwcu 2018 roku. Dzisiaj mogę powiedzieć, że przeprowadzka do Kiełczowa była jedną z najlepszych decyzji, jakie podjęliśmy.
Początki były oczywiście trochę inne niż życie, do którego wcześniej byliśmy przyzwyczajeni. Jako „miastowi” musieliśmy odnaleźć się w nieco innym rytmie i klimacie miejscowości. Bardzo szybko przekonaliśmy się jednak, jak wiele znaczą dobrzy sąsiedzi i lokalna społeczność. To właśnie dzięki ludziom, których tutaj poznaliśmy, udało nam się naprawdę zapuścić korzenie.
Dzisiaj Kiełczów nie jest już dla mnie miejscem, do którego się przeprowadziłem. Jest miejscem, z którym czuję się związany i którego przyszłość naprawdę mnie interesuje.
Jako historyk coraz częściej myślę również o tym, aby lepiej poznać i opisać historię Kiełczowa. Chciałbym dotrzeć do dawnych dokumentów, fotografii, map, wspomnień mieszkańców i rodzin związanych z tą miejscowością od wielu lat. Być może z czasem udałoby się z tego stworzyć szerszą monografię historyczną Kiełczowa.
Każda miejscowość ma swoją historię – tworzoną nie tylko przez wielkie wydarzenia, ale przede wszystkim przez ludzi, ich codzienne życie, wspomnienia i rodzinne opowieści. Myślę, że warto je zachować, zanim część z nich bezpowrotnie zniknie.
Kiełczów stał się częścią historii mojej rodziny. Być może nadszedł czas, żeby również trochę lepiej poznać i opowiedzieć historię samego Kiełczowa.
Archiwa
Kategorie